Czy wspinanie może być formą terapii?
- mikołaj demko
- 20 lis 2023
- 2 minut(y) czytania

Badania wskazują, że wspinanie, a szczególnie bouldering, pomaga w leczeniu zaburzeń depresyjnych i lękowych, ponieważ szczególnie skutecznie stymuluje naszą aktywność fizyczną, emocjonalna i społeczną.
Ten temat mnie zainteresował, ponieważ wspinam się od 25 lat i obecnie przygotowuje się do zawodu psychoterapeuty. Postanowiłem spojrzeć na swoje wspinanie z nowej perspektywy.
Oto lista moich korzyści (nie tylko terapeutycznych), które wynikają ze wspinania
Skupienie – nigdy nie byłem fanem medytacji, skupienie w pozycji lotosu przychodziło mi z trudem. Wspinanie automatycznie powoduje, że się przenoszę się do Tu i Teraz. Alain Robert - jeden z wybitnych wspinaczy – ujął to tak: „podczas wspinaczki masz do wyboru, albo skupienie, albo strach”.
Wytchnienie - gdy mój umysł i ciało są skupione na wspinaniu to problemy w pracy i różnie inne utrapienia automatycznie schodzą na drugi plan. Problemy w ten sposób same się nie rozwiążą, ale w ten sposób daję sobie chwilę wytchnienia.
Emocje – Dla mnie pytanie „Co czujesz?” zawsze było wyznawaniem. Nie mam z tym problemu podczas wspinania, które pozwala mi silnie doświadczać: radości dumy, strachu, złości, zazdrości, wstydu, spełnienia.
Zaufanie – Chciałbym mieć wszystko pod kontrolą, a wspinanie uczy mnie, że to jest nie możliwe, ponieważ bywają momenty, gdy moje życie jest w rękach innej osoby. To wymaga zaufania.
Odpowiedzialność – Są momenty, gdy czyjeś życie jest w moich rękach i muszę być gotowy, aby temu sprostać niezależnie od okoliczności. Tu nie ma „szarej strefy”.
Odporność – Wspinanie bywa stresujące. Bywają nawet chwile mrożące krew żyłach. Dzięki tym trudnym doświadczeniom umiem lepiej radzić sobie w kryzysowych sytuacjach w tzw. „zwykłym” życiu.
Sprawczość- Wspinanie uczy akceptować rzeczywistość. Jeśli ściana jest dla mnie zbyt trudna, chwyty zbyt małe to, albo się poddaję, albo decyduję się coś zmienić w SOBIE np. włożyć więcej pracy w trening, bo skała nie dostosuje się do mnie. Wybór należy do mnie.
Sukces - Wspinanie paradoksalnie nauczyło, mnie, że sukces nie koniecznie musi oznaczać osiągnięcie szczytu. Źródło sukcesu jest WEWNĄTRZ mnie, wiąże z satysfakcją wynikającą z pokonywania trudności, dzięki własnemu doświadczeniu, treningowi, wbrew swoim lękom i lenistwu.
Piękno – Moje cele wspinaczkowe zawiodły mnie w magiczne miejsca, których bym nie doświadczył, gdyby nie moja pasja: Rudawy Janowickie, pustynia Wadi Rum, góry Aladaglar, wąwóz Todra i wiele innych.
Ludzie – Wspólne przeżycia wspinaczkowe były początkiem kilku prawdziwych przyjaźni, a ponadto poznałem ludzi z całego świata: Berberów, Amerykanów, Czechów, Irańczyków.
Wspinanie jest jednym z wielu sposobów na życie pełnią życia
Jest on dostępny niemalże dla każdego. Jednak tę drogę należy wybrać świadomie.


